środa, 14 marca 2012

Pizza z ziemniakami - na pohybel statystykom

70% zamówień pizzy w Polsce dokonują faceci - przeczytałem w bardzo ciekawym opracowaniu opublikowanym wczoraj przez PizzaPortal.pl. Światowa kariera pizzy, nieporównywalna chyba z żadnym innym daniem, wynika chyba po części z tego, że w ramach pizzy każdy znajdzie coś dla siebie, a po części z tego, że jest ostatnią deską żywieniowego ratunku. Nie ma nic w lodówce, nie chce mi się / nie umiem gotować, zamawiam pizzę.
Wspomniane badania (przeprowadzone na podstawie zamówień do 950 pizzerii ze stu miast w 2011 r.) pokazują też, że do pizzy przeważnie zamawia się piwo (8 razy częściej niż wodę, co nie dziwi. Facet nie zwierzę, wody pił nie będzie), geograficzny środek pizzy (czyli wielkość najbliższa średniej krajowej) wypada w Częstochowie, najmniej pizzy sprzedaje się w lipcu, a najdłużej trzeba na nią czekać w soboty między 15 a 16 (pora obiadowa u gotujących inaczej) oraz między 18 i 19 (pizza przed telewizor albo na imprezę).
Średnio największe pizze robi się w Białej Podlaskiej, najmniejsze - w Sosnowcu i Rumii. Przeciętna Capricciosa w Krakowie mierzy 36,68 cm średnicy. Średnia cena tejże pizzy (przypomnijmy: winnej zawierać grzyby, szynkę, pomidory, mozzarellę i serca karczochów - tych ostatnich nigdy w Polsce na Capricciosie jednakowoż nie widziałem :) ) wynosi 23,01 zł. I w różnych pizzeriach, jak zauważają autorzy raportu, występuje jako Capriciosa, Capricciossa, Capriccioso, Capriciosa, a nawet Capricioza. To druga najchętniej zamawiana opcja pizzy w Polsce, a zaraz za nią plasują się Margherita, Pepperoni i Hawajska. O zgrozo, na miejscu siódmym jest pizza Kebab, a kolejna pizzowa abominacja, czyli pizza Wiejska plasuje się na miejscu trzynastym. A na miejscu pierwszym? Z wynikiem 27,59% - pizza "własny wybór".
Podejrzewam, że autorom raportu tak wyszło, bo jako "własny wybór" kwalifikowane były wszystkie zamówienia typu "poproszę Capricciosę, ale jeszcze z dodatkowym salami" itp. A to by oznaczało, że Polak lubi sobie na pizzę dorzucić. Jakie więc składniki dominują na polskich pizzach?
95% sprzedawanych w Polsce pizz zawiera pieczarki. Dziewięćdziesiąt pięć procent! Jak Polska długa i szeroka, na pizzy pieczarki być muszą. Choć przecież te obowiązkowe pieczarki na polskiej pizzy to relikt po PRL-u, projekcja na pizzę fenomenu polskiej zapiekanki. Ale gust to gust. A z gustami się nie dyskutuje. Dodajmy tylko, że na kolejnych miejscach są kolejno salami, szynka, cebula, papryka, kurczak, kukurydza i boczek. Kapary są na miejscu 22 i ostatnim (4%), a wspomnianych karczochów, szalenie częstych na pizzy w ojczyźnie tego dania, w polskim zestawieniu nie ma w ogóle (może i dobrze, bo u nas karczochy praktycznie tylko w zalewie octowej występują...).
O gustach się nie dyskutuje, ale można dyskutować z nimi i działać im na przekór. Dlatego dzisiaj pizza zupełnie nie polska - nie dość że bez pieczarek, to jeszcze bez przykrywającego wszystko zapieczonego sera (hańba!!! - krzyczy w tym miejscu Polak i Rejtanem się kładzie). Więc uspokajam Polaka, bo jednak pizza ta ma silny polski akcent. Ziemniaka. A myśmy przecież ziemniaczanym eldorado, Polska ziemniakiem stoi (i burakiem, ale to inna historia). Taką pizzę jadłem w Rzymie, w małym lokaliku z pizzą al taglio, zagubionym gdzieś w labiryncie uliczek na północ od Piazza Navona.


Potrzebujesz:

  • ciasto na pizzę - podstawowy przepis i informacje dotyczące ilości znajdziesz tutaj >>. Poniższe proporcje dotyczą jednej dużej blachy piekarniczej. Cienkie ciasto zrobisz używając 1/2 porcji z tego przepisu, grube - 2/3 do całości.
  • sos pomidorowy - przepis znajdziesz tutaj >>. Na jedną blachę pizzy będziesz potrzebował pół porcji. Hack: do tej pizzy warto podwoić ilość czosnku w przepisie. Można też dorzucić rozmarynu, który jest niezawodnym sidekickiem ziemniaka.
  • 2 średniej wielkości ziemniaki
  • oliwę z oliwek
  • soloną ricottę, czyli ricotta salata - to wspaniały ser, twardsza wersja ricotty sprzedawanej u nas w plastikowych kubkach, do dostania w dobrych delikatesach.
  • porządną tarkę z szatkownicą albo malakser z tarczą do szatkowania

Rozgrzej piekarnik na maksa. W czasie, gdy ciasto na pizzę wyrasta, obierz ziemniaki i poszatkuj je na tarce tak cienko, jak to tylko możliwe.
Ideałem są plasterki półprzezroczyste, próbuj do niego dążyć :) Krojone nożem będą zdecydowanie za grube. Jeśli nie masz szatkownicy, użyj malaksera.
Zagotuj lekko osoloną wodę w garnku. Do wrzątku wrzuć plasterki ziemniaków na jakieś 3 minuty - mieszaj delikatnie, żeby się nie posklejały, ale też nie rozleciały. Tak potraktowane wylej na sitko i przepłucz zimną wodą. Pozwól im ocieknąć na sitku, w międzyczasie zajmij się ciastem. Rozwałkuj je równomiernie na posmarowanej oliwą blasze i nałóż na nie hojnie sosu pomidorowego.

Teraz czeka Cię trochę zabawy - trzeba na sosie poukładać ziemniaki. Z początku wydaje się to żmudne, ale pójdzie szybciej niż myślisz. 
Nie chodzi o to, żeby ułożyć idealną warstwę o grubości dokładnie jednego plasterka! :)
Po prostu rozłóż je równomiernie, starając się, żeby nie została Ci nigdzie gruba sterta posklejanych plasterków.
To wszystko możesz potraktować z wierzchu rozmarynem, skrop też trochę oliwą. Wrzuć do piekielnie rozgrzanego piekarnika (250 stopni) na kilka minut, aż ciasto przy brzegach się zrumieni. Ziemniaczana pizza gotowa. Teraz na tarce o grubych okach zetrzyj na wierzch soloną ricottę. Zrobione.


F.A.Q.
  • Q: Czy mogę dodać szynki?
    A: Tak, plastry szynki ułóż na sosie, a dopiero na nich warstwę ziemniaków. Otrzymasz wtedy taką pizzę, jak na pierwszym zdjęciu w tym wpisie :) Zwykle robię wariant vege dla Lepszej Połowy i mięsożerny dla siebie.
  • Q: Czy mogę posypać mozzarellą i zapiec?
    A: Tak, jeśli bez mozzarelli żyć nie możesz. Ale polecam wariant z ricottą, naprawdę.
  • Q: Czy mogę dodać kiebłasy wiejskiej, kiszonego ogórka i oscypka, albo przynajmniej kebab?
    A: Nie.
  • Q: A pieczarki?
    A:  Nie.
  • Q: Ale...
    A: NIE.
F.A.Q. inspired by B&T Minkiewicz



4 komentarze:

  1. Pieczarkom na pizzy mowie "nie" :) Podobnie jak wszelkim "upiekszaczom" typu ketchup. Toz to przeciez profanacja. A twoja pizza z ziemniakami musi smakowac oblednie. Na pewno oblednie wyglada!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis! Bierę sobię;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, u nas nie można zamówić na wynos niczego co można nazwać "pizza" bez umniejszania tejże... nie bardzo jest co "badać" :))
    Tłusty gumiasty placek upstrzony czym się da, utopiony w tanim ketchupie i okryty serowym wstydem...
    Ziemniaczane płatki są luks, pięknie wyglądają! Połączenie ciasta i ziemniaków jest świetne.
    Ale, ale... jak to? Jak to? jest mniej niż 27 składników... Nie sprzedałaby się wśród rodaków :D
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...